Aż wierzyć się nie chce, że jeszcze kilka lat temu uwielbiałam chodzić do maca. Że moim ulubionym daniem były kurczaki z fast foodu. Dzień bez słodyczy był dniem straconym.
Czy było mi z tym dobrze? Oczywiście.
Nie miałam świadomości, że może być lepiej.
Ciągłe zmęczenie tłumaczyłam łączeniem treningu z pracą i studiami.
Pryszcze na całej twarzy i plecach tłumaczyłam zmianami hormonalnymi, bo przecież u kobiet z tym różnie.
Cellulit taką moją naturą, a słabe wyniki badań przetrenowaniem.
Wiele zmieniłam w ostatnich latach, zwiększyła się moją świadomość, wiedza, a przede wszystkim chęci.
Chęci do zmiany.
Bo wiecie wystarczy zechcieć.
Postanowić sobie, że chcemy o siebie zadbać.
I wdrażać w życie krok po kroczku maleńkie zmiany.
Dziś mimo tego, że jestem żoną, mamą, pracownikiem, gosposią domową cierpiącą na deficyt czasu i snu nie mam problemów ze zdrowiem, zmęczeniem, cerą, itd.
Nigdy nie jest za późno na zmiany.
Warto postawić na zdrowie.
A Wy jakie małe kroki poczyniliście w swoim życiu, by czuć się lepiej w swojej skórze? Podzielcie się, może kogoś zainspirujecie.
Pamiętajcie nie ma ludzi idealnych. Każdy kiedyś zaczynał.
Ściskam Was mocno i trzymam kciuki za Wasze lepsze samopoczucie.
Buziaki.
Wasza Edi


![SŁODKOŚCI BEZ WYRZUTÓW SUMIENIA [PRZEPISY NA CIASTO, LODY, KOKTAJL]](https://edytalitwiniuk.pl/wp-content/uploads/2018/05/20180517_141654-150x150.jpg)





Zostaw Komentarz